Sacriversum – The Shadow Of The Golden Fire – Early Days (recenzja, 2001)

Utwory: Across The Dust; Whispers; Pure Evil; In Emotional Garden; Never Give Up; From Your Blood; Tears; Wounded Flames; Revenger; Defended Land; Dreams Of Destiny; Taste Of Defeat; Defended Land – new version; Taste Of Defeat – new version
Wykonawcy: Remo – wokal, gitara basowa; Herszt – gitara; Ślepy – instrumenty perkusyjne; Baran – instrumenty klawiszowe
Wydawcy: Serenades
Rok wydania: 2001
Data napisania recenzji: 2.09.2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Ocena 2009: 5

Łódzka formacja Sacriversum to jeden z pionierów na polskiej scenie klimatyczno-metalowej. Ostatnio grupa święci sukcesy za sprawą nowej płyty “Beckettia”, tymczasem ukazał się album zawierający zremasterowane wersje dwóch demówek grupy – “Dreams Of Destiny” z 1993 roku i “The Shadow Of The Golden Fire” z roku 1994. Oba materiały zostały wydane w niedużych nakładach przez nieistniejące już firmy Carnage i Baron Rec., w związku z czym były nie do zdobycia. Fanów Sacriversum ucieszy też informacja, że obie demówki zostały zremasterowane, opatrzone ładną okładką z archiwalnymi zdjęciami oraz krótką notką biograficzną i wydane na płycie kompaktowej.

Sacriversum z początku lat dziewięćdziesiątych to nieco inny zespół niż obecnie – grający o wiele brutalniej, ciężej, bliski death metalu, a jednocześnie łączący w swej muzyce elementy, które doskonale rozwinął na “Soterii” i “Beckettii” – melancholijny klimat, tajemnicze melodie. Już otwierający płytę “Across The Dust” oprócz deathowej galopady zawiera też wolniejsze wstawki w bliskowschodnim stylu. W “Whispers” ostry czad przekształca się nagle w akustyczny klimat. I tak jest przez całą płytę – akustyczne, czasem klasycyzujące brzmienia łączą się z szybkim i agresywnym graniem nieco w duchu pierwszych płyt Cemetary. Utwory od dziewiątego do dwunastego są jeszcze ostrzejsze, co jednak nie powinno dziwić, gdyż zawierają materiał z pierwszego demo – bez klawiszy i zwolnień. Po prostu dosyć melodyjny death metal. Ciekawostką są też wersje dwóch utworów z pierwszego materiału (“Defended Land” i “Taste Of Defeat”) wzbogacone o klawiszowe tła. Utwory te miały znaleźć się na kompaktowym wydaniu “The Shadow Of Golden Fire”, ostatecznie jednak dopiero dziś ujrzały światło dzienne, wydatnie podnosząc wartość “Early Days”.

“The Shadow Of The Golden Fire – Early Days” słucha się świetnie. Jest to obowiązkowa lektura dla każdego fana łódzkiej grupy. Ci, którzy posiadają w swojej kolekcji kasetowe wydania demówek Sacriversum z pewnością docenią podwyższoną jakość dźwięku – brzmienie płyty jest naprawdę bardzo dobre. Ci, których przygoda z Sacriversum zaczęła się od “Soterii”, też nie powinni być zawiedzeni. Mimo brutalniejszego brzmienia i szybszych temp jest to ten sam zespół.

Autor: Adam “kalisz” Kaliszewski

~ - autor: Adam Kaliszewski w dniu 29/03/2009.

Dodaj komentarz